W dniu 7 marca 2015 roku, hala MOSiR w Kole, stała się areną zmagań najlepszych zawodników z całej Polski Oyama Karate w konkurencji Kata. W zawodach udział wzięło 198 zawodników z 27 klubów Oyama Karate m.in. z Olkusza, Krakowa, Wrocławia, Jeleniej Góry, Łodzi, Bydgoszczy, Poznania, Katowic, Białegostoku, Rzeszowa i innych. Drogą eliminacji wyłoniona została grupa finalistów, która między sobą rozstrzygnęła walkę o tytuł Mistrza Polski. Lena Pater reprezentująca Jurajski Klub Oyama Karate została Mstrzynią Polski w kategorii dziewcząt 9-12 lat, nie dając szans swoim przeciwniczkom. W finale Lena pokonała dotychczasową kilkukrotną Mistrzynię Polski.
Ilona Pater
Lena Pater jest uczennicą Szkoły Podstawowej w Bęble, w pierwszym kontakcie ma się wrażenie, że jest dziewczynką podobną do większości dziesięciolatek, tak jak one lubi zwierzęta, interesuje się muzyką i sportem. Jednak jest coś co wyróżnia ją spośród jej rówieśniczek – to tytuł jaki wywalczyła 7 marca 2015 r. Została Mistrzynią Polski Oyama Karate w konkurencji Kata kategoria dziewcząt 9 – 12 lat .
Wytrwałością i cierpliwością wspinała się po swój najważniejszy tytuł. W poprzednim roku zdobyła wicemistrzostwo, a dwa lata wcześniej brąz. W czasie tej drogi pokonywała nie tylko swoje słabości i poprawiała styl walki, największym osiągnięciem okazało się wyeliminowanie w finale dotychczasowej kilkukrotnej Mistrzyni Polski.
Co stanowi o jej sukcesie? Czynników jest bardzo wiele. Na pewno jednym z nich jest ciężka praca, której Lena z całą pewnością się nie boi. Kilka razy w tygodniu, oprócz stałych obowiązków, jakie wypełnia każde dziecko w jej wieku, trenuje z sensei Kazimierzem Skalniakiem 4 dan. w Jurajskim Klubie Oyama Karate w Olkuszu. Jej zamiłowanie do sportu na tym się nie kończy, raz w tygodniu bierze udział w treningach tenisa, a zimą uwielbia jeździć na nartach. Kolejną jej pasją jest windsurfing, któremu z przyjemnością - pod okiem fachowego instruktora, ze szkółki windsurfingu w Chałupach - poświęca swój czas w okresie letnim. Myślę jednak, że to nie o ilość wymienionych dyscyplin tu chodzi, ale o jakość i zaangażowanie jakie dziesięcioletnie dziecko wkłada w to co robi. Nie można zapomnieć o przyjemności, jaką czerpie z tak spędzanego czasu, pewnie to ona jest największym motorem napędzającym jej działania. Jednak tym, co mnie osobiście zadziwia jest fakt, że Lena jest jedną z najlepiej uczących się osób w naszej szkole. Jej średnia ocen w pierwszym okresie nauki była drugą w szkole i najlepszą w klasie. Jest doskonałym dowodem na to, że wytrwałością i chęcią podejmowania nowych wyzwań można wiele osiągnąć, stajać się tym samym dla innych przykładem, a niekiedy inspiracją, jak można ciekawie i owocnie spędzać czas. Jej postawa udowadnia również, że przy odrobinie dobrej woli można pogodzić obowiązki szkolne z własnymi upodobaniami.
Zastanawiając się nad tym, co stanowi o jej sukcesie, byłabym niesprawiedliwa zapominając o jej rodzicach, to oni stoją za powodzeniami swojej córki. Wielokrotnie miałam okazję widzieć z jakim oddaniem i żarliwością mówią o sukcesach Leny i ile własnego czasu poświęcają na to, by realizować jej zainteresowania. To oni są jej najwierniejszymi kibicami. Kończąc chciałabym jedynie podkreślić, że ciężka praca to coś, co pozwala nam zamienić talent w doskonałość. Warto o tym pamiętać.
Wychowawczyni Leny – Monika Bobula