Na Zieloną Szkołę wyruszyli uczniowie z III, IV, V, i VI klasy pod opieką swoich wychowawców. Wyprawa w świętokrzyskie zapowiadała się wspaniale. Pierwszą z odwiedzonych atrakcji był zabytkowy klasztor Cystersów w Jędrzejowie. Jego początki sięgają aż XII wieku. Piękny, zabytkowy kościół kryje w sobie wiele tajemnic, o których tak ciekawie opowiadał przewodnik. Kolejna atrakcja to dąb Bartek, będący niemal symbolem państwowości polskiej. Widok potężnego wiekowego drzewa robi niesamowite wrażenie. Po drodze do Sielpii, będącej bazą wyprawy, odwiedziliśmy zabytkowe, XIX -wieczne pozostałości pieców hutniczych. Tajemnicze ruiny, przejścia i korytarze budziły w uczniach żyłkę poszukiwaczy skarbów i przygód. Ośrodek „Łucznik”, znajdujący się nad zalewem w Sielpii przywitał nas smakowitą kolacją. Po niej ruszyliśmy na spacer po urokliwej okolicy, oczywiście nie mogło zabraknąć lodów. Widoki rozpościerające się z molo cieszyły nasze oczy, a plaża i ciepła woda sprawiły mnóstwo radości.
Kolejny dzień rozpoczął się wczesną pobudką. Czekała nas wyprawa do krainy wiedźm i czarów- w Góry Świętokrzyskie. Razem z panią przewodnik, opowiadającą niezwykłe historie o dawnych wierzeniach Słowian i początkach klasztoru, wspinaliśmy się na są Łysą Górę, zwaną również Świętym Krzyżem. Po drodze wsłuchiwaliśmy się w szum wiekowej puszczy, jedna z jodeł okazała się starsza nawet od Bartka. Klasztor, w którym znajdują się relikwie krzyża świętego, dostojnie górował nad okolicą. W krużgankach podziwialiśmy freski, w świątyni naszą uwagę zwrócił ciekawy obraz świętego Emeryka którego buty zdawały się przesuwać razem z oglądającym. Gołoborze, czyli wielkie połacie kamieni i skał, odwiedziliśmy w drodze powrotnej ze szczytu. Kamienie te są także pamiątką dawnych wierzeń mieszkańców tych ziem, dla których Świst, Poświst i Pogoda byli potężnymi bogami. Jeszcze tylko kilka kroków i... jest! Kraina Baby Jagi, a w niej sekretne zakamarki, chatka na kurze stopce i przerażający tunel strachu. Piski radości i przerażenia niosły się szeroko po okolicy.
Następnym ciekawym miejscem, do którego zawitały dzieciaki z Bębła był Oblęgorek- dwór Henryka Sienkiewicza, ufundowany przez wdzięczny naród. Wspaniale było móc zobaczyć książki wielkiego pisarza, przedmioty codziennego użytku, pamiątki z dalekich podróży. Największy entuzjazm wzbudziło tajemnicze przejście uruchamiane w półce z książkami. Każdy planował zrobienie takiego we własnym pokoju. Czas pędzi szybko. Sielpia żegnała nas wspaniałym ogniskiem z pysznymi kiełbaskami i „zieloną nocą”.
Ostatni dzień podróży rozpoczął się wizytą na zamku w Chęcinach. Stare mury, wieże przywoływały obrazy średniowiecznych rycerzy, dam a nawet duchów, bo jak każdy przyzwoity zamek, i ten ma takiego lokatora. Miejsce następne sprawiło nam wszystkim mnóstwo radości. Skansen Ziemi Kieleckiej okazał się skarbnicą przygód, zabawy i wiedzy. Biorąc udział w grze terenowej mieliśmy przyjemność wędrować przez dawne wsie, zaglądać do chat, dworu, szukać wskazówek w leśnej gęstwinie albo we młynie. To była naprawdę wspaniała przygoda. Ostatnim przyjemnym akcentem wyprawy była przepyszna pizza! Pałaszowaliśmy ją z apetytem, zmęczeni i uradowani.
Zielona szkoła okazała się fantastyczną przygodą. Spędziliśmy czas świetnie się bawiąc, a przy okazji i ucząc. A za rok....
Gabriela Klimek